Startup w świetle prawa własności intelektualnej

Pomysł w kontekście prawa autorskiego

 

Jak podaje Słownik języka polskiego PWN, pomysł (koncepcja) jest twórczą myślą zawierającą projekt działania, rozwiązania czegoś. Pozostaje on zatem w sferze intelektualnej, innymi słowy, w abstrakcyjnej sferze myśli i wyobrażeń. Pomysł jest tworem niematerialnym, ponieważ nie jest uzewnętrzniony i skonkretyzowany. Jednakże jest on trzonem efektywnego biznesu.

 

W pierwszej kolejności, na podaną wyżej definicję, należy spojrzeć przez pryzmat art. 1 ust 2(1) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, stanowiącego, że ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne.

 

Aby pomysł (idea) mógł być chroniony przez prawo autorskie (stać się sposobem wyrażenia), musi zostać skonkretyzowany. Wówczas nabiera on, istotnych z punktu widzenia prawa cech utworu, który to, w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze.

 

Przesłanką dopełniającą, aktywizującą ochronę prawnoautorską utworu, jest jego ustalenie, czyli  uzewnętrznienie. To właśnie od momentu ustalenia przysługują prawa autorskie.

 

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 25 kwietnia 1973 r. stwierdził, że: „Utwór artystyczny staje się przedmiotem prawa autorskiego już wtedy, kiedy następuje jego ustalenie, tj. gdy przybierze jakąkolwiek postać, choćby nietrwałą, jednak o tyle stałą, żeby treść i cechy utworu wywierały efekt artystyczny.”

 

Ustalenie utworu nie zależy od zapisania go na określonym materialnym nośniku, co podkreślił Sąd Najwyższy w przytoczonym wyżej fragmencie, stanowiąc o dowolnej formie utworu. Istotne tylko, by mógł być zmysłowo odebrany przez drugiego człowieka. W praktyce jednak ustalenie utworu idzie w parze z jego utrwaleniem na materialnym nośniku (na przykład zapisanie utworu muzycznego na płycie CD). 

 

Możliwe sposoby prawnego zabezpieczenia pomysłu na startup

 

Mamy jasność co do kwestii, iż sam pomysł, także na startup, nie będzie prawnie chroniony. Co w wypadku przeniesienia szczegółowego biznesplanu, jego elementów i założeń na kartkę papieru lub elektroniczny nośnik danych? W takim wypadku, po spełnieniu wszystkich przesłanek uznania za utwór, winien on uzyskać ochronę prawną.

  

Dokument taki można również potwierdzić notarialnie. I wtedy, przy zaistnieniu zupełnie prawdopodobnej sytuacji, w której druga osoba, niezależnie od nas, wpadła na identyczny pomysł i podjęła się jego realizacji, można dochodzić swojego pierwszeństwa.          

                                                                                    

W tym miejscu trzeba stanowczo zaznaczyć, że metoda biznesowa nie będzie podlegać ochronie prawa autorskiego, bowiem prowadziłoby to do znacznego ograniczenia swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Przykładowo, pomysły na szczególną formę sprzedaży towarów (aukcje internetowe) albo niestandardową formę kontaktu z klientem, nie mogą być prawnie monopolizowane, ponieważ prowadziłoby to do blokad na rynku. 

 

Umowa poufności

 

Twórca start-upu, na początku działalności często zmuszony jest podjąć decyzję, w jaki sposób pozyskać kapitał niezbędny do stabilnego rozwoju działalności. Jednym ze sposobów dofinansowania przedsięwzięcia będzie znalezienie inwestora.

 

Jeśli przyszły inwestor, po wstępnym zapoznaniu się z charakterem działalności, jej potencjałem oraz celem zagospodarowania kapitału, wyrazi chęć dalszej współpracy, to nieuniknione będzie podpisanie umowy poufności (non-disclosure agreement, NDA). Celem tego porozumienia jest zachowanie w poufności informacji, które w jego ramach udostępnimy inwestorowi lub kontrahentowi. Umowa poufności jawi się jako istotny, na tym etapie, środek zapobiegawczy, bowiem pozwala uniknąć mogących wystąpić w przyszłości sporów cywilnoprawnych. Stwarza też dogodne warunki dla obu stron negocjacji.

 

Obowiązujące prawo nie narzuca ściśle określonych wymogów, które umowa o poufności winna spełniać. Ważne, by jej postanowienia były adekwatne do branży oraz uwzględniały specyfikę stworzonego start-upu. Swoboda stron w zakresie kształtowania porozumienia ograniczona będzie ogólnymi zasadami cywilnoprawnymi.

 

Obowiązkowo w umowie należy wskazać informacje o charakterze poufnym, do których wycieku nie chcemy doprowadzić oraz konsekwencje w razie naruszenia postanowień umowy o poufności.

 

Ochrona innowacji

 

Opierając startup o wynalazek, obowiązkowym krokiem jest rozpoczęcie ubiegania się o patent. Są tutaj dwa rozwiązania, to jest patent krajowy oraz patent międzynarodowy. Z oczywistych przyczyn należy dążyć do skutecznej ochrony międzynarodowej. Nie oznacza to jednak, że na początku nie przyda się patent krajowy, który pozwoli na zachowanie prawa do wynalazku w okresie przygotowań do uzyskania patentu międzynarodowego. Wiązać się to będzie z opracowaniem strategii działania oraz zabezpieczeniem odpowiedniego budżetu.

 

Wyłączne korzystanie z wynalazku w sposób zarobkowy, w czasie trwania patentu przysługuje wynalazcy przez 20 lat. Z upływem tego terminu ochrona nieodwołalnie wygasa. Wynalazek, przy ubieganiu się o patent, musi spełniać następujące warunki:

 

  • nowości, czyli nie może być ujawniony do wiadomości publicznej przed datą zgłoszenia do ochrony w urzędzie patentowym,
  • nieoczywistości  – znawca z dziedziny wynalazku nie może go uznać za oczywisty,
  • możliwości przemysłowego zastosowania – może być wytwarzany lub realizowany w sposób powtarzalny.

 

Jeśli innowacja okaże się rozwiązaniem technicznym mogącym stać się opatentowanym wynalazkiem, również trzeba zadbać o bezpieczeństwo w zakresie poufności szczegółów technicznych.

 

Nowopowstałe startupy nierzadko nie dysponują wystarczającymi środkami finansowymi, aby pozwolić sobie na tego typu ochronę patentową, niemniej jednak, mając na uwadze duży potencjał rynkowy i komercjalizacyjny tego rozwiązania, warto je rozpatrzyć pod kątem możliwych sposobów dofinansowania.

Autor /

marek@wlochklis.pl

Ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, gdzie obecnie przygotowuje dysertację doktorską z zakresu prawa cywilnego. Radca prawny od 2015r. Skutecznie doradza Klientom w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych zarówno na etapie przedsądowym jak i sądowym. Prowadzi interwencje przed Rzecznikiem Ubezpieczonych oraz Komisją Nadzoru Finansowego.

Holler Box